Minął rok od premiery Proggression, nie czas na rozmowę o tym co się zmieniło, a na rozmowę o tym co autor powyższego przygotował tym razem. Pierwsza propozycja to „Apsara”, która wydaje się mocno nawiązywać do pierwszego albumu, wstawki wokalne rodem z dalekiego wschodu, przeplatające się z mocno z psychodelicznym tłem. Można to też traktować jako przejście z jednego etapu w drugi. Po tym napotykamy na barierę, barierę którą jest horyzont zdarzeń. „Event Horizon” jest nawiązaniem do znakomitego horroru jak i przedstawieniem muzycznej wizji tego momentu w czasie i przestrzeni.

Trzeci utwór p.t. „Mass Effect” ukazuje nam już nieco stonowaną powłokę materii która otacza wszystko dookoła. Powoli rozwijając się i przechodząc w co raz to cięższe tony, docieramy do miejsca w którym spotykamy się z masą krytyczną, miejscem w którym pochłaniane jest wszystko.. prawdopodobnie. Prawdopodobnie gdyż tak naprawdę nikt nie wie co jest po drugiej stronie, prawda? Wszystko teoretycznie staje się zapomniane, „Forgotten” po części nam to przedstawia. Chaos, przepełnienie tła. To co otacza nasze byty, bo jak inaczej to nazwać? Nie jest to zapomnienie? Utwór posiadający głębokie tło w którym pędzący lead dodaje tylko nutki w której odnaleźć można przeróżne interpretacje, słyszymy odgłosy sond, robotów, wahania częstotliwości.Wszystko to sprowadza nas do nieuniknionego „Apogeum”. Momentu w którym rzekomo wszystko się kończy. Chaotycznie brzmiący metalowy pad, na celu ma chyba ukazanie chaosu jaki człowiek wytwarza w przestrzeni dookoła nas. Co raz więcej kosmicznych śmieci.. które kiedyś nas samych dopadną, pytanie brzmi kiedy. Kolejne oblicze zapomnienia nieco ożywione poprzez poprzednika staje się osłodą mocnych aranżacji wizji typowego „końca świata” przedstawionych w „Apogeum”. Druga wersja „Forgotten” żywsza od pierwszej ukazuje nam iż nigdy do końca coś nie staje się zapomniane. Zawsze pozostaje dowód czynu, jak odciski palców.

Pora na tytułowy utwór, „Darkside Chronicles” to 12 minutowa ścieżka tła, wzbogacona o sample przypominające nieco jakąś odległą stację w kosmosie, opuszczona, wypełniona próżnią, lecz wciąż pozostająca na pełnych obrotach. Pracują wszystkie partie stacji, pytanie nasuwa się takie: gdzie podział się człowiek w kronikach autora? Nie liczący się z życiem ani przetrwaniem, ukazuje muzyczną wizję odległego (choć niekoniecznie) i nieubłagalnie zbliżającego się końca.

Rasa ludzka ma to do siebie iż potrafi się podnieść z najgorszych klęsk, im bardziej człowiekowi się dostaje od życia, tym bardziej go to motywuje do działania. Wychodzi jak ze mgły w otoczce niczym z otchłani boju jaki stoczył przed paroma minutami. „In The Mist” to sampler który ukazuje dążenie człowieka do celu, mimo niepowodzeń i problemów – ten potrafi się zmotywować i przeć przed siebie. Nawet zmarli mogą tańczyć..

Przepełniony chaosem album, pewien odłam IDM.. jest materiałem nie dla każdego ucha. Jeżeli ktoś ma zamiar odnaleźć w nim spokojne ballady o miłości i o tym jaki świat jest piękny w samych superlatywach, tu ich nie znajdzie.

  • Artysta: Gudowski
  • Tytuł: Darkside Chronicles
  • Data wydania: 01.06.2009


PHATT030 | DOWNLOAD | Wypowiedz się na forum

01. Gudowski – Apsara (Original Mix)
02. Gudowski – Event Horizon (Original Mix)
03. Gudowski – Mass Effect (Original Mix)
04. Gudowski – Forgotten (1st Edit)
05. Gudowski – Apogeum (Original Mix)
06. Gudowski – Forgotten (2nd Edit)
07. Gudowski – Darkside Chronicles (Original Mix)
08. Gudowski – In The Mist (Original Mix)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *