Dominik Gawroński, Isotope – stworzył album który jest niczym jego alter ego „izotopem” dźwięków oraz gatunków. Mamy tutaj począwszy od „Walking” które tytułem jak i brzmieniem nasuwa nam widok miasta nocą, po którym snują się ludzie, spacerujący, odpoczywający od codziennego hałasu miasta. Kolejna propozycja na liście to „Folk”, z nieco szalonymi samplami, wesołą melodią, przy wciąż zachowanym spokoju utworu który mimo ciągłego rozwijania się zachowuje dystans do mocy która w nim drzemie. Po wieczornych spacerach, zlekka szalonym Folku, nadchodzi pora na odrobinkę kawy. „Cup of Coffee” to klimatycznie dobrane wokale, brzmienia przypominające poranną kawę nad brzegiem morza, spokój, chillout, ciepło słońca, fotel na werandzie i kawa w ręku…

Po kawie nabiera się templa w obu częściach „Run” które zdają się opowiadać o naszym biegu, ludzkim dążeniem do celów życiowych, które nie zawsze udaje się osiągnąć. Stopniowo przyspieszająca część pierwsza nagle się kończy – niczym rozczarowanie człowieka który pomimo włożonej pracy w swe dzieło, napotykając na przeszkodę staje w kropce. Część druga utworu „Run” może się wydawać iż przedstawia nam radzenie sobie z tym problemem jaki nas może zaskoczyć, stonowanie z poprzedniej wersji oraz opanowane do perfekcji brzmienie i jednostajny rytm – nadają temu utworowi dodatkowego znaczenia, jakim bez wątpienia jest mimo naszego uporu w tym co robimy, opanowanie i dystans. Szósta propozycja Dominika to wciąż ciągnąca się od początku historia. Po opanowaniu i nabraniu dystansu podczas naszego biegu otrzymujemy kolejną dawkę muzycznego narkotyku. „Simple Story” jest pomimo swego spokoju, szybkim wciągającym melodią utworem, niczym szybka przelotna.. historia 😉

Po tych wszystkich naszych przygodach, które przypomnę zaczęły się wieczorową porą.. przechodząc poprzez dnie spędzone na pracy, mogło by się zdać iż weekendowej sobocie w przypadku „Simple Story”, w produkcji „Forest Scene” autor zaprasza nas na spacer na łono natury. Ludzie pogrążeni pracą, nocnym szaleństwem w mieście, zapominają o pięknie tego co można znaleźć poza tym wszystkim, poza gonitwą za wynikami w pracy. Utwór nr.7 mówi o tym samym, jak cały album.. zbyt wiele myśli, obowiązków, w naszych czasach ludzie są przepracowani, pochłonięci pracą, mają zbyt wiele na głowie. Często zapominając o podstawowych wartościach. „Too Many Thoughts” to właśnie kolejna porcja muzyki opowiadająca o problemach ówczesnych ludzi.

W końcowych minutach albumu autor przedstawia pożegnanie.. Z czym? Jak poprzednie interpretacje utworów, i w tym przypadku możemy się tylko domyślać. Być może chodzi o to aby człowiek potrafił obrać lepszą drogę opisywaną powyżej, pożegnać nawał pracy, nadwyżkę obowiązków, i przystopować w gonitwie za pieniądzem, sukcesem. Nabrać dystansu. Z innej perspektywy może to autor żegna tych ludzi, zapracowanych, nie mających czasu dla przyjaciół, dla przyjemności. Końcówka albumu jest smutna, ale pozostawia lekki niedobór… Chce się więcej, i więcej. Mam nadzieję że w tym pożegnaniu to nie autor się z nami żegna, lecz ludzkie problemy…

» Artysta: Gawroński
» Tytuł: Cup Of Coffee
» Data wydania: 01.06.2009

[audio:http://www.phattsounds.org/wp-media/audio/prev/phatt031.mp3]

PHATT031 | DOWNLOAD | Wypowiedz się na forum

01. Gawronski – Walking (Original Mix)
02. Gawronski – Folk (Original Mix)
03. Gawronski – Cup Of Coffee (Original Mix)
04. Gawronski – Run (Part 1)
05. Gawronski – Run (Part 2)
06. Gawronski – Simple Story (Original Mix)
07. Gawronski – Forest Scene (Original Mix)
08. Gawronski – Too Many Thoughts (Original Mix)
09. Gawronski – Farewell (Original Mix)

One thought on “PHATT031

  1. Super album 🙂 11/10.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *